Skip to content
Wszystkie wpisy

Ile kosztuje strona ze sklepem internetowym

Firma usługowa, która chce dosprzedawać produkty, nie potrzebuje pełnego sklepu. Ile kosztuje strona z modułem sprzedaży i kiedy przejść na prawdziwy e-commerce.

4 min czytania

Krótka odpowiedź: strona firmowa z prostym modułem sprzedaży (do 30 produktów, płatność, wysyłka) kosztuje 1 200-2 200 €, czyli mniej więcej 5 000-9 500 zł. Pełny sklep zaczyna się od 1 800 € i rośnie z liczbą integracji. Różnica polega nie na cenie, tylko na tym, co się dzieje po pierwszym zamówieniu.

To pytanie zadają zwykle firmy usługowe: gabinet, który chce sprzedawać kosmetyki, szkoleniowiec z kursem, warsztat z akcesoriami, restauracja z bonami. Odpowiedź prawie nigdy nie brzmi "postaw sklep".

Trzy poziomy sprzedaży na stronie firmowej

Płatny link. Sprzedajesz 1-5 rzeczy: voucher, kurs, konsultację. Nie potrzebujesz koszyka - wystarczy przycisk płatności Stripe albo Przelewy24 i mail z dostępem. Dokładany do istniejącej strony to koszt 300-600 €, jeden do trzech dni pracy.

Mały moduł sprzedaży. Do 30 produktów, koszyk, wysyłka InPost, faktura. Wygląda jak sklep, ale bez magazynu, wariantów i promocji. 1 200-2 200 € razem ze stroną, 700-1 200 € jako dobudowa do istniejącej.

Prawdziwy sklep. Warianty, stany magazynowe, promocje, zwroty, integracja z hurtownią albo systemem magazynowym, kilka metod dostawy. Od 1 800 € w górę, i to jest już osobny projekt, nie moduł.

Który poziom jest Twój: trzy pytania

Ile masz produktów i jak często się zmieniają? Do 30 pozycji zmienianych raz na kwartał - moduł wystarczy. Setki pozycji ze zmiennymi cenami - potrzebujesz sklepu z prawdziwym zapleczem.

Czy sprzedaż jest głównym źródłem przychodu, czy dodatkiem? Gabinet, który sprzedaje kosmetyki za 3 000 zł miesięcznie przy 60 000 zł z zabiegów, nie potrzebuje architektury pod e-commerce. Potrzebuje, żeby to po prostu działało.

Czy ktoś będzie to obsługiwał codziennie? Sklep wymaga uwagi: zamówienia, zwroty, pytania, stany. Jeśli nie ma osoby, która to weźmie, sklep zamieni się w źródło reklamacji.

Co realnie kosztuje w module sprzedaży

Nie sam koszyk. Rzeczy dookoła:

Płatności. Przelewy24 albo PayU z BLIK-iem to dzień integracji plus weryfikacja firmy po ich stronie, która potrafi zająć tydzień. Prowizja 1-2% od transakcji, bez abonamentu.

Wysyłka. Integracja z InPost i generowanie etykiet to 1-2 dni. Bez tego pakujesz zamówienia, przepisując adresy ręcznie - działa przy pięciu zamówieniach tygodniowo, boli przy trzydziestu.

Faktury. Automatyczne wystawianie w wFirma, iFirma albo Fakturownia: dzień pracy, oszczędza godziny miesięcznie. Od 2026 obowiązuje KSeF, więc to nie jest już opcjonalny wodotrysk.

Obowiązki prawne. Regulamin, polityka zwrotów, informacja o odstąpieniu od umowy, zgody cookie. Sprzedaż konsumencka w UE ma swoje wymogi i nie zależą one od tego, czy sprzedajesz trzy produkty czy trzysta.

Najczęstszy błąd: sklep na wyrost

Widziałem to kilkanaście razy. Firma usługowa zamawia pełny sklep, bo "kiedyś będziemy rozwijać sprzedaż". Płaci 12 000 zł, dostaje panel z modułami, których nie używa, i utrzymanie za 400 zł miesięcznie.

Po roku sklep ma 40 zamówień łącznie, a właściciel ma poczucie, że e-commerce nie działa. E-commerce działał, tylko był zbudowany pod skalę, której nie było.

Odwrotny błąd zdarza się rzadziej, ale też boli: moduł sprzedaży dociągnięty do 300 produktów bez magazynu, gdzie ktoś ręcznie wyłącza pozycje, które się skończyły. Wtedy trzeba przebudować, i to kosztuje więcej niż zrobienie tego dobrze za pierwszym razem.

Próg, przy którym warto przejść na pełny sklep: mniej więcej 40-50 zamówień miesięcznie albo moment, w którym stany magazynowe zaczynają się rozjeżdżać.

Ile to trwa

Płatny link: 1-3 dni. Moduł sprzedaży dobudowany do istniejącej strony: 1-2 tygodnie. Nowa strona z modułem: 2-4 tygodnie. Pełny sklep: 4-8 tygodni.

W każdym z tych terminów największym ryzykiem opóźnienia nie jest kod, tylko materiały - zdjęcia produktów, opisy i decyzja o metodach dostawy potrafią czekać dłużej niż cała reszta.

FAQ

Ile kosztuje dodanie sklepu do istniejącej strony? Prosty moduł sprzedaży do 30 produktów dobudowany do działającej strony to 700-1 200 €, czyli 3 000-5 200 zł, przy 1-2 tygodniach pracy. Warunek jest jeden: strona musi być na architekturze, do której da się to sensownie dopiąć - przy starym szablonie z kreatora często taniej wychodzi nowa strona niż doklejanie sklepu.

Czy potrzebuję kasy fiskalnej do sprzedaży online? Przy sprzedaży wysyłkowej do konsumentów, opłacanej przelewem lub kartą, obowiązuje zwolnienie z kasy, o ile z ewidencji jasno wynika, czego dotyczyła płatność. Przy sprzedaży niektórych kategorii towarów i przy odbiorze osobistym z płatnością gotówką zasady są inne. To pytanie do księgowej, nie do wykonawcy strony - ale wykonawca powinien Ci przygotować ewidencję, która spełnia warunek.

Co z podatkiem VAT przy sprzedaży do innych krajów UE? Przy sprzedaży do konsumentów w UE obowiązuje wspólny próg 10 000 € rocznie, po którym rozliczasz VAT kraju odbiorcy, zwykle przez procedurę OSS. Technicznie oznacza to sklep, który zna stawki per kraj i wystawia dokumenty zgodnie z nimi. Szerzej w tekście sprzedaż transgraniczna z Polski do UE.

Czy da się zacząć od modułu i później przejść na pełny sklep? Da się, jeśli strona jest zbudowana na normalnej architekturze, a nie na kreatorze - wtedy przejście oznacza rozbudowę zaplecza, a nie przepisanie wszystkiego od zera. Zwykle rezerwuję na taką migrację 2-3 tygodnie i zachowuję adresy produktów, żeby nie stracić pozycji w Google.

Ile kosztuje utrzymanie strony z modułem sprzedaży? Hosting i domena to 200-400 zł rocznie, płatności rozliczają się prowizją od transakcji, więc stały rachunek jest minimalny. Realny koszt pojawia się przy zmianach: nowa kategoria, inna metoda dostawy, zmiana regulaminu - to praca liczona godzinowo, nie abonament.


Nie wiesz, czy Twoja sprzedaż potrzebuje modułu, czy sklepu? Opisz krótko, co i ile sprzedajesz - powiem, który wariant wystarczy, i podam widełki, zanim zaczniemy cokolwiek budować.

Spodobało się? Pogadajmy o twoim projekcie.

30 minut na rozmowę discovery. Bez sprzedażowego pitcha.

Porozmawiajmy