Skip to content
buildbyalex
Wszystkie wpisy

Strona na kreatorze czy od programisty: kiedy tania traci klientów

Uczciwe porównanie Wix/Tilda i strony od programisty: koszt, szybkość, SEO, własność, koszt na 3 lata. Moment, w którym kreator zaczyna kosztować klientów.

6 min czytania
Strona na kreatorze czy od programisty: kiedy tania traci klientów

Rok temu postawiłeś stronę na Wixie albo Tildzie, wyglądała przyzwoicie, działała. Teraz ładuje się wolno na telefonie, strona każdego konkurenta wygląda jak twoja kopia, a do drugiej strony Google nie możesz się przebić, cokolwiek zmienisz. To sufit kreatora i prawie każdy o niego uderza. Pytanie nie brzmi "kreator czy programista" w teorii - tylko czy już z kreatora wyrosłeś.

Robię strony na zamówienie w Next.js, więc mam tu swój interes. Ale powiem wprost: dla części firm kreator jest dobrym wyborem i powiem dokładnie kiedy. Dla większości rosnących firm po cichu zaczyna kosztować klientów i pokażę, gdzie.

Co kreator naprawdę daje (i gdzie się kończy)

Wix, Tilda, Squarespace, page-builder na WordPressie w stylu Elementora - wszystkie sprzedają tę samą obietnicę: strona bez programisty. I na starcie ta obietnica się trzyma. Przeciągasz bloki, wybierasz szablon, w weekend masz stronę za 50-130 zł miesięcznie. Do przetestowania nowego pomysłu to idealne. Nic nie wydajesz, sprawdzasz, czy ktoś w ogóle kliknie.

Problem zaczyna się, gdy biznes jest realny i strona musi na siebie zarobić. Szablon, który wyglądał czysto, to ten sam szablon, który wybrało 4000 innych firm. Strona, która ładowała się dobrze z trzema blokami, teraz się wlecze, bo kreator dorzuca ciężki kod, którego nie da się odchudzić. A ustawienia SEO kończą się tam, gdzie zdecyduje platforma.

Szybkość: tu tracisz ludzi, zanim przeczytają słowo

To różnica realna, nie marketingowa. Typowa strona na kreatorze ładuje się na telefonie 3-6 sekund, bo platforma wgrywa własny framework, własne fonty, własne skrypty śledzące - na wierzch twojej treści. Według danych Google około 53% wejść z telefonu kończy się ucieczką, jeśli strona ładuje się dłużej niż 3 sekundy. Czyli zanim ktokolwiek przeczyta twoją ofertę, połowy już nie ma.

Strona na zamówienie w Next.js serwuje gotowy HTML z CDN, optymalizuje zdjęcia automatycznie i dzieli JavaScript tak, że strona jest gotowa do użycia niemal natychmiast. Na realnych projektach trzymam LCP w okolicach 0,5-1 sekundy. To nie sztuczka - tu szybko jest domyślnie, w przeciwieństwie do kreatora, gdzie walczysz z platformą o każdą dziesiątą sekundy.

SEO: sufit, którego nie przeskoczysz ustawieniami

Kreatory pozwalają ustawić tytuł i meta opis, i to wmawia ludziom, że SEO jest ogarnięte. Nie jest. To, co realnie rusza pozycje - szybkość, czysty HTML, dane strukturalne, poprawny hreflang dla wielu języków, kontrola nad budową adresów URL - to dokładnie te rzeczy, które kreator blokuje.

Core Web Vitals to czynnik rankingowy, a wolna strona na kreatorze go nie zalicza. Jeśli sprzedajesz w Polsce po polsku, ukraińsku i angielsku, potrzebujesz prawdziwego hreflang, a większość kreatorów albo go nie robi, albo robi źle. Widziałem firmy, które rok tkwiły na drugiej stronie na kreatorze, a po przejściu na szybką stronę na zamówienie w kwartał wskakiwały do pierwszej trójki - ta sama treść, tylko architektura, której Google wreszcie zaufał.

Własność: część, przed którą nikt nie ostrzega

Na kreatorze nie jesteś właścicielem strony. Wynajmujesz ją. Przestaniesz płacić - gaśnie. Platforma zmieni cennik albo regulamin, a ty to łykasz. Nie przeniesiesz projektu na inny hosting - eksport daje treść, nie działającą stronę. Twoje dane, formularze, baza klientów siedzą wewnątrz cudzego produktu.

Strona na zamówienie jest twoja. Kod, projekt, treść - wszystko należy do ciebie, hostujesz gdzie chcesz, nikt ci tego nie wyłączy ani nie podniesie czynszu. Przy zasobie, w który pompujesz budżet marketingowy, ta różnica waży więcej, niż wygląda pierwszego dnia.

Matematyka na 3 lata (gdzie tanie przestaje być tanie)

Pułapka to porównać cenę startu i na tym poprzestać.

Kreator: mniej więcej 60-170 zł miesięcznie, czyli 700-2000 zł rocznie, plus płatne aplikacje do formularzy, rezerwacji, popupów, wielu języków po 20-90 zł miesięcznie za sztukę. Dorzuć freelancera, który poprawia szablon za każdym razem, gdy potrzebujesz czegoś, czego platforma nie zrobi. Przez 3 lata wychodzi okolice 6000-17000 zł, a na końcu nie masz nic na własność i wciąż siedzisz pod tym samym sufitem.

Strona na zamówienie w Next.js: wizytówka 2200-3500 zł, strona firmowa z CMS-em 5000-8500 zł, z integracjami od 10000 zł. Hosting plus domena to jakieś 250-400 zł rocznie. Przez 3 lata też jesteś w okolicach 6000-17000 zł - ale jest twoja, jest szybka, SEO nie ma sufitu i się skaluje.

Sumy się więc zbiegają. Kreator wcale nie jest tańszy w cyklu życia poważnej strony. Jest tańszy na start i droższy w rozwoju.

Kiedy kreator to naprawdę dobry wybór

Bez podtekstu, to prawda:

  • Testujesz pomysł. Jednorazowy landing, żeby sprawdzić, czy ktoś w ogóle tego chce. Postaw na Tildzie w dzień, nic nie wydaj, ucz się szybko.
  • To naprawdę tymczasowe. Strona wydarzenia, jednorazowa promocja, "wkrótce startujemy".
  • Strona nigdy nie będzie realnie pracować. Jedna podstrona z numerem telefonu i godzinami, bez żadnych planów rozwoju.

Jeśli to twój przypadek, nie daj sobie wcisnąć budowy za 8000 zł. Kreator jest właściwym narzędziem.

Moment, w którym kreator zaczyna kosztować klientów

Wyrosłeś z niego, gdy: strona jest twoim głównym źródłem leadów i ładuje się wolno; przepalasz budżet w Google Ads, a konwersja słaba, bo strona jest ciężka; ciągle uderzasz w "platforma na to nie pozwala"; chcesz pozycji organicznych i tkwisz w miejscu; potrzebujesz rezerwacji, połączenia z CRM, integracji płatności albo prawdziwej wielojęzyczności. Wtedy każdy miesiąc na kreatorze to leady, których nie dostajesz.

Jeśli jesteś za tą linią, strona na zamówienie to moja robota - szybki Next.js z SEO wbudowanym od początku. Jakiś czas temu przebudowałem VisionAir dokładnie na taką stronę i to szybkość oraz czysta struktura zrobiły robotę.

Nie wiesz, po której stronie linii jesteś? Napisz do mnie - w 24 h dam uczciwą ocenę i wycenę fix, bez wciskania nadmiaru.

FAQ

Czy strona na kreatorze wystarczy realnej firmie? Do wczesnego testu albo strony jednorazowej tak. Dla firmy, w której strona jest głównym źródłem leadów, zwykle w rok uderzasz w sufit szybkości i SEO. To moment na przejście na stronę od programisty.

Dlaczego moja strona na Wixie albo Tildzie jest tak wolna? Kreator wgrywa własny framework, fonty i skrypty na wierzch twojej treści, a tego kodu nie odchudzisz. Efekt: 3-6 sekund na telefonie, gdzie według Google ucieka około 53% odwiedzających. Strona w Next.js ładuje się 0,5-1 sekundy.

Naprawdę nie da się robić SEO na kreatorze? Ustawisz tytuły i meta, ale to, co rusza pozycje - szybkość, czysty HTML, dane strukturalne, poprawny hreflang - blokuje platforma. Dlatego strony na kreatorach często grzęzną na drugiej stronie.

Czy strona na zamówienie jest droższa niż kreator? Na start tak. Przez 3 lata sumy się zbiegają: kreator z płatnymi aplikacjami i poprawkami to 6000-17000 zł i tyle samo strona na zamówienie. Różnica w tym, że stronę na zamówienie masz na własność i nie ma sufitu rozwoju.

Naprawdę nie jestem właścicielem strony na kreatorze? Tak. Wynajmujesz ją. Przestaniesz płacić - gaśnie, a działającej strony nie przeniesiesz gdzie indziej - eksport daje treść, nie projekt. Strona na zamówienie wraz z kodem należy do ciebie.

Spodobało się? Pogadajmy o twoim projekcie.

30 minut na rozmowę discovery. Bez sprzedażowego pitcha.

Porozmawiajmy
Strona na kreatorze czy od programisty: kiedy tania traci klientów — buildbyalex